Filia nr 23,
Bytom, ul. Łużycka 12
Moderator: Karina Maczuga

 

Dyskusyjny Klub Książki „Niedosyt” rozpoczął działalność 9 grudnia 2010 roku. Po długich namysłach Klub otrzymał nazwę „NIEDOSYT” (od niedosytu czytania). Na pierwsze spotkanie przyszło siedem pań, obecnie Klub liczy jedenaście członkiń i spotyka się średnio co półtora miesiąca w Placówce Filialnej Nr 23 przy ul. Łużyckiej 12 w Bytomiu. W ciągu siedmiu lat istnienia Klubu została omówiona imponująca liczba pięćdziesięciu książek – zarówno z literatury pięknej (poezja i powieści) jak i literatury popularnonaukowej (reportaże, biografie, książki podróżnicze) współczesnych autorów polskich i zagranicznych. Spotkania są okazją do dyskusji o książkach, dzielenia się wrażeniami po ich przeczytaniu ale również do rozmów o szeroko pojętej kulturze i po prostu o życiu. Dyskusjom towarzyszy zawsze słodki poczęstunek.

W ciągu tych lat Klub bardzo się zintegrował, klubowiczki lepiej się poznały, śmielej dzielą się swoimi poglądami i opiniami. Po jednym ze spotkań, na którym omawiana była powieść pt „Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego zostało wybrane motto, które towarzyszy spotkaniom Klubu:

Książka, to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi.


Klubowiczki nie tylko spotykają się na dyskusjach literackich w bibliotece, ale aktywnie uczestniczą w różnych wydarzeniach kulturalnych, organizując wspólne wyjazdy na Śląskie Targi Książki w Katowicach, wycieczkę do Giszowca (po przeczytaniu książki pt. „Czarny ogród” Małgorzaty Szejnert) i biorąc udział w organizowanych w MBP w Bytomiu spotkaniach autorskich.

Taką forma spędzania czasu warta jest polecania wszystkim lubiącym czytać i mającym potrzebę podzielenia się wrażeniami po przeczytanych lekturach.

 

spotkanie: maj 2018

W dniu 24 maja członkowie Dyskusyjnego Klubu Książki „Niedosyt” dyskutowali o powieści pt. „Niebko” Brygidy Helbig.

Autorka od 1983 roku mieszka w Niemczech, jest literaturoznawcą i nauczycielem akademickim. W swoim dorobku literackim ma kilka powieści pt. „Enerdowcy i inne ludzie , czyli jak nie zostałem bohaterem”, „Strącona bogini”, „Hilfe”, „Inna od siebie”. Dwukrotnie była nominowana do Literackiej Nagrody Nike. Tytuł omawianej powieści nawiązuje do kreatywnej zabawy dziecięcej popularnej szczególnie wśród dziewcząt w II połowie XX wieku. Rodzaj kolażu, zabawa polegała na tym, że dziecko umieszczało w zagłębieniach w ziemi różne przedmioty, tworząc kompozycję plastyczną z listków, kawałków szkła, koralików. Przy wyjmowaniu i po oczyszczeniu i wykadrowaniu przez promienie słoneczne dawało efekt widoczku Była to rodzaj zabawy w poszukiwanie skarbu, czyli niebka.

Ten oryginalny tytuł nadała autorka swojej powieści, która jest zapisem powikłanych losów polsko – białorusko - niemieckiej rodziny z tzw. Pogranicza. Narratorem jest Marzena, która opowiada , a właściwie przenosi zasłyszane opowieści rodzinne do „zaczarowanej skrzynki” (jak sama nazywa swojego laptopa), „do której można wrzucić co w duszy gra”, tworzą niezły miks ludzkich losów, ale jednocześnie rozplątuje skomplikowane losy dwóch rodzin. Powikłane losy – matka z trójką dzieci rozkazem Hitlera opuszcza Galicję i przesiedla się nad Wartę, w 1945 roku ucieka przed Armią Czerwoną. To historia Niemców Galicyjskich, którzy od XVIII wieku zasiedlali tereny przygraniczne z Ukrainą i Białorusią, o których Polacy, Ukraińcy i Żydzi mówili „Nasi Niemcy”. „Niebko” staje się zabawą w szukanie rodzinnych sekretów. Dwie linie rodzin doświadczone przez wojnę, okupację i przesiedlenia na Ziemie Odzyskane, w pewnym momencie się krzyżują, tworząc wspólną, nową historię. Powieść stawia ważne i trudne pytania co to znaczy być Polakiem, czy Niemcem i wynikających stąd kłopotów z identyfikacją etniczną i tożsamością narodowościową. „(...) Ojczyzną staje się miejsce, w którym działamy, tworzymy, które codziennie przemierzamy wzdłuż i wszerz(...)”

Bohaterami powieści są nie tylko ludzie, ale również Kresy, PRL i Szczecin, miasto, o którym autorka pisze „miasto ludzi o poplątanych biografiach, przetrąconych kręgosłupach lub niepojętych siłach, ludzi poprzerzucanych przez Boga jakby oszczepem w dal, pokaleczonych, straumatyzowanych, dzielnych, bardzo dzielnych, smutnych i bardzo smutnych, ale i tych młodych pozornie zdrowych wilków, energicznych i sztucznie zakręconych (…) żyjących bez własnej woli i winy w plastikowym realu – wirtualu”.

Już nie pierwszy raz wybrana została powieść o tematyce związanej z problemami identyfikacji narodowej i etnicznej, wcześniej były to „Biała Rika” Magdaleny Parys i „Piąta strona świata” Kazimierza Kutza. Niełatwe tematy są inspiracją dla kolejnych pokoleń zajmujących się tą tematyką, szukających swojego „niebka”

Powieść na początku spotkania wzbudziła wiele głosów delikatnie krytycznych, zarzucając między innymi chaotyczny sposób narracji. W trakcie dyskusji jednak nasze grono w większości przekonało się, że chaos jest zamierzony, następne pokolenia słuchają opowieści swoich przodków nie zawsze chronologicznie, poza tym trudny temat zainspirował do wgłębienia się w mało znaną historię i skłonił do wspomnień .

Zachęcam do lektury.

 

Na następne spotkanie zapraszam 28 czerwca 2018 roku, na godzinę 10.00. Tym razem każda klubowiczka przedstawi książkę, która jej zdaniem jest godna polecenia


spotkanie: kwiecień 2018

W piękny kwietniowy poranek Dyskusyjny Klub Książki "Niedosyt" spotkał się, aby podyskutować o książce pt. "Piąta strona świata" Kazimierza Kutza. Kolejny raz na spotkanie została wybrana książka o tematyce śląskiej, wcześniej były to: „Czarny ogród” Małgorzaty Szejnert, „Pierony. Górny Śląsk po polsku i niemiecku. Antologia” Lidii Ostałowskiej i Dariusza Kortko, „Atlas Doppelganger” Dominiki Słowik i „Góra Tajget” Anny Dziewit – Meller. „Piąta strona świata” to debiutancka powieść znanego reżysera, którą pisał aż piętnaście lat. Tytuł barwnej epopei śląskiej nawiązuje do kłopotów Ślązaków z własną tożsamością. Powieść przeplatana jest anegdotami, częściowo pisana śląską gwarą, jednocześnie jest próbą zrozumienia śląskiej tożsamości i kłopotów Ślązaków z tym związanych. Autor pisze: „Bo my, tu na polsko – niemieckim pograniczu jesteśmy jak rdest w naturze, tyle tu odmian losów w tyglu nie swoich wojen, wyzysku, wypędzeń, emigracji i grobów poza domem. Bieda goniła nędzę, porządek państwowy zawsze z importu, a ładu tyle, co w domie stanie (...)”. Autor stworzył wielopokoleniową barwną panoramę Śląska. Przedstawia ją we wspomnieniach człowieka próbującego rozwiązać rodzinną tajemnicę z przeszłości. Tak autor, jak i jego bohater bezustannie poszukują odpowiedniego języka do zrozumienia przeszłości, ale i współczesności - balansują między polszczyzną i śląską gwarą. Kutz, który jest Ślązakiem z dziada pradziada, rozumie i czuje tematykę śląską jak mało kto. W swojej powieści, czasami strasznej, czasami śmiesznej portretuje ludzi borykających się z przeciwnościami losu, którzy walczą i emigrują, ciężko pracują, filozofują, kochają, pałają nienawiścią. W trakcie dyskusji porównałyśmy powieść z innymi książkami Kutza „Cały ten Kutz. Biografia niepokorna” i „Klapsy i ścinki. Mój alfabet filmowy i nie tylko”, zastanawiając się ile wątków biograficznych reżyser wplótł w powieść, czy narrator jest alter ego autora? Przy okazji zachęcam, tych, którzy nie czytali do ich przeczytania, wspaniała gawędziarska literatura napisana podobnie jak powieść z dużą swadą i humorem. Oczywiście w trakcie dyskusji nie mogło zabraknąć nawiązań do filmów K. Kutza, szczególnie do tryptyku śląskiego „Sól ziemi czarnej”, ”Perła w koronie”, „Paciorki jednego różańca” oraz Śmierć jak kromka chleba” i „Zawróconego”.

P1260487

Tematyka powieści jest nam wszystkim bardzo bliska, mimo że część z nas nie jest rodowitymi Ślązaczkami, ma silne poczucie więzi z tym regionem, a przede wszystkiemu z Bytomiem. Niełatwe czasami zaplątane losy są nam wszystkim znane z kart historii, ale również z opowiadań naszych bliskich na temat powstań śląskich, II wojny światowej - Ślązacy walczyli zarówno po stronie polskiej jak i niemieckiej, o tzw. „wyzwoleniu” w 1945 roku przez Armię Czerwoną, czy czasach komunizmu, o których autor pisze: „Po wojnie byliśmy dla komunistów gorszą gliną do obróbki. W najlepszym razie polskimi nacjonalistami nasiąkniętymi niemczyzną. Po raz kolejny poddawaliśmy się losowi (...)” Książka, którą wybrałyśmy do dyskusji była inspiracją do prześledzenia historii Górnego Śląska, szczególnie od czasów rodzenia się kapitalizmu w XIX wieku, tworzenia się nowej warstwy społecznej proletariatu, zawiłościach historycznych związanych z zaborami, wojnami, powstaniami śląskimi, ale również do zapoznania się z obyczajami i tradycjami śląskimi, problemem bycia Ślązakiem, który nie opowiada się ani za Niemcami, ani za Polską, szczególnie było to podkreślane w czasie zorganizowanego plebiscytu w 1920 roku, dylematem za którą stroną się opowiedzieć. Tematem naszej dyskusji był też współczesny Śląsk A.D 2018, czym jest współczesny śląski patriotyzm, zjawisko jakim jest Ruch Autonomii Śląska, czy ostatni spis ludności, w którym kilkadziesiąt tysięcy obywateli zadeklarowało narodowość śląską. Książka warta przeczytania, przemyślenia, zastanowienia się nad skomplikowanymi i zawiłymi losami Górnego Śląska i Ślązaków, ale również używając języka gwarowego relacji hanysów i goroli.

Na następne spotkanie Klubu zapraszam 24 maja na godzinę 10.00. Przedmiotem dyskusji będzie książka pt. „Niebko” Brygidy Helbig.


spotkanie: marzec 2018

„Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo” Grzegorza Gortata

15 marca 2018 roku Klub spotkał się, aby podyskutować na temat powieści pt. „Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo” Grzegorza Gortata. Grzegorz Gortat jest z wykształcenia anglistą. Tłumaczy m.in. powieści H. Cobena, J.Archera, R.Ludluma, jest pisarzem, twórcą różnych gatunków: powieści kryminalnych i fantasy, powieści obyczajowych, powieści dla dzieci. Wybrana na spotkanie książka jest przejmującą historią z samego centrum konfliktu syryjskiej wojny opowiedzianą prostym językiem ośmioletniej Jasminy z Aleppo. Tytuł jest ironiczny i przewrotny, dzieciństwo nie jest cudowne, wręcz przeciwnie jest koszmarem i pasmem codziennych cierpień. Wojna, której końca nie widać, trwa już od 2011 roku, toczy się między siłami wiernymi prezydentowi Baszszarowi al - Asadowi, a zbrojną opozycją.
W 2011 w Syrii rozpoczęło się antyrządowe powstanie. Jego przyczyną były autorytarne rządy Baszszara al - Assada. Inspiracją dla Syryjczyków do protestów, a następnie zbrojnego wystąpienia, była tzw. „arabska wiosna” w Tunezji i Egipcie. Wojna trwa nadal, a świat jest obojętny mówi jeden z bohaterów „Jesteśmy tylko pionkami w grze możnych tego świata. A świat nie interesuje się co się z nami stanie”. Powieść skonstruowana jest w formie krótkich migawek przedstawiających codzienność w bombardowanym, zrujnowanym, oblężonym Aleppo, opowiedzianych prostym, dziecinnym stylem małej dziewczynki. W Aleppo toczy się też „normalne” życie, dzieci się bawią, spotykają się z kolegami, tworzą drużynę piłki nożnej złożoną z kalekich i zdrowych dzieci. To próba ocalenia resztek normalności i dzieciństwa, to opowieść o tym, że nawet dzieci okaleczone fizycznie i psychicznie znajdują drobne radości. Jasmina uczestniczy na bieżąco w życiu dorosłych, słucha i obserwuje, jest nad wiek dojrzała, w czasie wojny szybciej się dorasta. Wychowuje się w kochającej rodzinie, w której rodzice na dobranoc opowiadają dzieciom bajki, przytulają i starają jak mogą ochronić przed okrutną rzeczywistością i mają jeszcze dom, częściowo zbombardowany, ale w którym da się mieszkać.


„Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo” to opowieść z ambicjami paradokumentu, przekazująca wiedzę o okrucieństwie wojny wobec zwykłych ludzi. W trakcie dyskusji nasze grono było zgodne, że dzięki prostocie stylu, wręcz lapidarności książki pisanej z perspektywy przeżyć dziecka została spotęgowana groza wojny i tragizm mieszkańców Aleppo. W trakcie dyskusji nie mogło oczywiście zabraknąć głosów na temat genezy wojny, jak i bieżących, tragicznych wydarzeń o w Syrii.
Książka obok wartości literackiej i edytorskiej (ciekawe ilustracje Marianny Sztymy), spełnia szlachetny cel - dochód ze sprzedaży książki przeznaczony jest przez Polską Akcję Humanitarną na pomoc w Syrii. Temat powieści jest ponadczasowy, to może być opowieść o każdej wojnie, gdzie największymi ofiarami są zawsze bezbronne dzieci.

Na następnym spotkaniu Klubu w dniu 19 kwietnia zagłębimy się w tematyce śląskiej. Będziemy rozmawiać o książce pt. „Piąta strona świata” Kazimierza Kutza.


spotkanie: luty 2018

„Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak” Jacka Hugo – Badera.

Na lutowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki "Niedosyt" została wybrana książka pt. "Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak" Jacka Hugo – Badera. Znakomity reportażysta „ekstremalny” napisał "Białą gorączkę" (kilka lat temu, na jednym spotkań Klubu dyskutowałyśmy o tej książce), "W rajskiej dolinie wśród zielska", "Kroniki kołymskie i „Skuchę”. Motywem przewodnim wszystkich jego reportaży jest zdolność radzenia sobie w trudnych, ekstremalnych warunkach. Wybrany reportaż jest relacją z wyprawy na Broad Peak. Broad Peak (8051 m. n.p.m.) dwunasta pod względem wysokości najwyższa góra świata, ośmiotysięcznik zlokalizowany na granicy Chin i Pakistanu. Autor wszedł w skład czteroosobowej ekipy, która w czerwcu i lipcu 2013 roku z bazy Karakorum wyruszyła po zaginionych himalaistów Tomasza Kowalskiego i Macieja Berbekę. Po wielkim sukcesie polskich himalaistów, którzy zdobyli po raz pierwszy zimą szczyt Broad Peak, była jednocześnie wielkim dramatem, zginęło dwóch himalaistów. 5 marca 2013 roku czwórka polskich himalaistów: Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski dokonali pierwszego zimowego wejścia na Broad Peak. Kierownikiem wyprawy był Krzysztof Wielicki. Berbeka i Kowalski nie wrócili już z góry. Zginęli podczas zejścia ze szczytu. Reportaż jest kroniką trudnej, wyczerpującej wyprawy, a właściwie konduktu pogrzebowego (udało się zaleźć ciało tylko jednego z zaginionych – Tomasza Kowalskiego). Jacek Berbeka - brat zmarłego Macieja Berbeki złamał niepisane prawo, które mówi, że ciała zaginionych himalaistów zostają w górach. Autor zadaje pytanie, czy himalaiści to bohaterowie, czy zwykli egoiści, którzy nie pomogli towarzyszom wyprawy? Próbuje zrozumieć przyczyny popychające do nieustannego narażania życia, zmagania się ze słabościami, mrozem, chorobą wysokogórską. Ludzie wyruszający w tak wysokie góry są ogarnięci amokiem „lodowych wojowników”, oswajają to, co nieoswojone, nieosiągalne, to ludzie uzależnieni od wspinania. Jeden z bohaterów reportażu Jacek Bielecki mówi , „że góry to nie pasja , to sposób na życie”. Książka stawia wiele trudnych pytań natury etyczno – moralnej, kreśli portret wspinaczy, ludzi o skomplikowanych osobowościach, skłóconego środowiska. Jacek Berbeka zarzucił Jackowi Hugo – Baderowi, ze nie uszanował wrażliwości rodzin wspinaczy, że „zachował się jak turysta”. Co było przyczyną tragedii − miłość do gór, brak wyczucia niebezpieczeństwa jakie niosą warunki tam panujące, czy chęć zapisania się w historii? Komisja powołana przez Polski Związek Alpinizmu o tragiczne skutki wyprawy obwinia tylko Adama Bieleckiego. W trakcie dyskusji nie mogło oczywiście zabraknąć odniesień do niedawnej tragicznej wyprawy na Nanga Parbat, w trakcie której zginął polski wspinacz Tomasz Mackiewicz oraz do aktualnej, właśnie trwającej wyprawy na K2.

Następne spotkanie odbędzie się 15 marca o godzinie 10.00. Tym razem będziemy dyskutować o książce pt. „Moje cudowne dzieciństwo w Aleppo” Grzegorza Gortata. Zapraszam


spotkanie: styczeń 2018
„HISTORIA NOWEGO NAZWISKA” ELENY FERRANTE

Pierwsze spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki "Niedosyt" w nowym roku 2018 ubiegło na dyskusji nad powieścią pt. "Historia nowego nazwiska" Eleny Ferrante. Elena Ferrante to pseudonim literacki najbardziej tajemniczej pisarki lub pisarza współczesnej literatury włoskiej.  Autorka chroni swą tożsamość i wizerunek. Jej tajemniczość skłania do różnych domysłów i spekulacji na temat jej tożsamości. Włoski dziennikarz śledczy przeprowadził dochodzenie, z którego wynikło, że pod pseudonimem ukrywa się Anita Raja – włoska tłumaczka literatury niemieckiej - żona pisarza Domenica Starnone. Jest jeszcze inna teoria wywodząca się z badań grupy matematyków, którzy przeanalizowali twórczość Ferrante i jej język za pomocą specjalnego oprogramowania i ustalili, że przypomina ono język Starnone. Wśród innych możliwych tożsamości wymieniano także tłumaczkę Ferrante na angielski, Ann Goldstein oraz profesora historii Marcella Marmo. Bardzo to zawiłe i skomplikowane i niestety niepewne. Ze strony pisarki czy pisarza nie było oczywiście żadnej reakcji i komentarzy.
”The Guardian” określił książki Ferrante , że „są światową sensacją literacką, której nikt nie zna”. Do dyskusji trochę niefortunnie został wybrany drugi tom tetralogii (pierwszy tom to „Genialna przyjaciółka”) z tzw, cyklu neapolitańskiego. Powieść przedstawia losy dwu szesnastoletnich przyjaciółek - mieszkanek Neapolu na przełomie lat 50 i 60 – tych XX wieku. Powieść tętni życiem i emocjami Ciekawie narysowane są portery psychologiczne bohaterek na tle patriarchalnej kultury Neapolu. Lila w wieku szesnastu lat wychodzi bez miłości za mąż, przerywa naukę pracuje w firmie męża i braci. Jest bardzo zdolna i inteligentna. Nie kocha męża, wikła się w romans, zostawia dotychczasowe dostatnie życie i odchodzi od męża i rodzi dziecko. Natomiast druga bohaterka – Elena pilnie się uczy Jako pierwsza z rodziny kończy liceum i studia ( rodzice byli półanalfabetami), poznaje kulturę, savoir-vivre, szlifuje jeżyk włoski, pisze i wydaje pierwszą powieść. Obydwie przyjaciółki w jakiś sposób próbują się wyemancypować Bardzo ciekawie przedstawiony jest świat kobiet, które jak zaobserwowała, Elena (..) „Były nerwowe, uległe. Milczały z zaciśniętymi ustami albo wykrzykiwały potworne wyzwiska na dzieci, które je zadręczały. Sunęły chude z zapadniętymi oczami i policzkami, albo wręcz przeciwnie z szerokimi tyłkami, zgarbionymi ramionami, opuchniętymi kostkami ociężałymi piersiami, torbami pełnymi zakupów, małymi dziećmi uczepionymi u spódnic.(...).
Sposób narracji i tematyka powieści zachęciły nasze gronu do przeczytania pierwszego i dalszych tomów cyklu, czyli „Genialnej przyjaciółki”,”Historii ucieczki” i „Historii zaginionej dziewczynki”. Odezwała się też w nas żyłka detektywistyczna, doszłyśmy do wniosku, że pewne fakty i wątki z powieści wskazują, że Elena to alter ego pisarki.

IMG 0131

IMG 0132

Na następne spotkanie Klubu zapraszam 22 lutego 2018 roku na godzinę 10.00.
Spotkanie będzie poświęcone książce pt. „Długi film o miłości. Powrót na Broad Peak”
Jacka Hugo – Badera.


spotkanie: grudzień 2017
„SZOPKA” ZOŚKI PAUŻANKI. PORTRET RODZINY

Na ostanie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki Niedosyt w starym roku została wybrana powieść pt. „Szopka Zośki Papużanki. To udany debiut prozatorski autorki, która do tej pory pisała teksty piosenek do krakowskich kabaretów i spektakli Teatru Lalki i Aktora. Powieść przedstawia portret przeciętnej, współczesnej rodziny dysfunkcyjnej, w której nie ma jednak przemocy i alkoholizmu. Losy rodziny ukazane są na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Autorka w nieszablonowy sposób ujmuje dość oczywistą tematykę, kreśląc ciekawe portrety psychologiczne bohaterów: kłótliwej, wiecznie narzekającej matki, spokojnego ojca, niesfornego Maciusia, który nigdy nie dojrzeje i nie stanie się Maciejem, dobrej i pokornej Wandzi. Autorka wprowadza ciekawy sposób opowiadania w sumie dość banalnej historii, stosując osobne toki narracji, które nie są chronologiczne, językiem oddającym emocje, uczucia i nastroje. Tytułowa „Szopka” jest naprawdę i w przenośni. (...) ”Szopka to jest tutaj, proszę pana - powiedział bardzo poważnie Maciuś – Siedem dni w tygodniu (...)” ale jest też piękna szopka bożonarodzeniowa wykonana przez Maciusia, która wygrywa nagrodę w konkursie, są też opisy smutnych, „rutynowych” Wigilii i jedna Wigilia z prawdziwego zdarzenia, z choinką, dwunastoma potrawami, prezentami i, co najważniejsze, obchodzona w dobrej, przyjaznej atmosferze. Powieść wzbudziła wśród naszego grona skrajne emocje: od zachwytu do niesmaku. Zwolenniczki podkreślały oryginalność lingwistyczną, podobieństwa opowiedzianej historii do powieści Wojciecha Kuczoka, czy Wiesława Myśliwskiego, natomiast przeciwniczki wskazały na brak dobra i piękna, nagromadzenie zła, które dziedziczą następne pokolenia, skrajny pesymizm i brzydotę.

Na koniec roku nie mogło zabraknąć podsumowań. W ciągu roku Dyskusyjny Klub Książki „Niedosyt” spotykał się dziewięć razy. Zostało omówionych siedemnaście różnych gatunkowo książek. Każdej omawianej książce towarzyszyły dodatkowe informacje i ciekawostki. Przygotowane zostały dodatkowe materiały wzbogacające omawiane książki. Dyskusje czasami były gorące, pełne pasji, ale zawsze szanowałyśmy swoje zdania i poglądy. Na jedno ze spotkań klubowiczki przyniosły własne książki, które ich zdaniem były warte polecenia. W listopadzie klubowiczki zorganizowały wspólny wyjazd na III Ślaskie Targi Książki do Katowic. Wzięły udział w spotkaniach autorskich, w tym na uroczystości wręczenia nagrody Dyskusyjnych Klubów Książki „Silesianka” autorowi Jackowi Hugo – Baderowi.

W Nowym Roku spotkamy s25 stycznia o godzinie 10.00, wybrana została książka pt. "Historia nowego nazwiska" Eleny Ferrante.

Do Siego Roku!

Moderator DKK „Niedosyt”
Karina Maczuga


spotkanie: listopad 2017
PORZĄDKOWANIE I POSZUKIWANIE CZASU MINIONEGO

23 listopada 2017 r. grono dyskutantek spotkało się, aby porozmawiać o powieści pt. „Biała Rika” Magdaleny Parys.

Magdalena Parys jest pisarką, poetką i tłumaczką. Jest założycielką polsko – niemieckiego pisma "Squaws". Oprócz "Białej Riki" jest autorką dwóch powieści pt. "Tunel", którą zadebiutowała w 2011 roku i "Magik". Pisze po polsku i niemiecku. Swoje teksty publikowała w "Gazecie Wyborczej", "Pograniczach", „Zwierciadle” i „Kurierze Szczecińskim”. Jest autorką licznych wywiadów m.in. z Eriką Steinbach i inicjatorką Międzynarodowego Konkursu Literackiego pod patronatem Uniwersytetu Humboldta. Za powieść "Magik" otrzymała prestiżową Literacką Nagrodę Unii Europejskiej. Włączyła się również w projekt "Polscy pisarze dla uchodźców". Urodziła się w Gdańsku, od trzynastego roku życia mieszka w Berlinie.

Powieść "Biała Rika" to oparta na prawdziwych wydarzeniach historia polsko – niemieckiej rodziny przetworzona w literackiej formie. Powieść jest rodzajem rekonstrukcji cudzej genealogii, jest to metaforyczny sens uniwersalnej opowieści o ludzkiej tożsamości, o złożonym losie polsko – niemieckiej rodziny na przestrzeni kilkudziesięciu lat, zapoczątkowanej zawieruchą wojenną.

Narratorką jest dorastająca dziewczynka – Dagmara (alter ego pisarski) której rodzinne sekrety nie dają spokoju: dziwny akcent w wymowie babci, historia siostry bliźniaczki. Babcia Rika dla jednych - Polaków jest "Niemrą" dla drugich – Niemców jest "folkspolką" (wyszła za mąż za Polaka).

Sposób narracji wręcz naiwny, w tekście wtrącenia z uwagami rodziny i redaktorki, brak chronologii czasowej, narysowane dziecięcą ręką drzewa genealogiczne ze stałymi modyfikacjami dodają powieści oryginalność i lekkości. Bohaterką tak naprawdę nie jest tytułowa Rika, tylko Dagmara, która swymi dociekaniami porządkuje czas miniony. To prawdziwa opowieść o słabościach, namiętnościach, grzechu, o ludziach, którzy zbyt wiele przeżyli, którzy szukają lub starają się zapomnieć! Podjęty temat jest na wskroś uniwersalny, powieść skłania do refleksji, przemyśleń i wspomnień, czego dałyśmy wyraz w trakcie dyskusji.

Dobrym podsumowaniem powieści jest tytuł zaczerpnięty z recenzji książki zamieszczonej w „Gazecie Wyborczej” pt. „Polsko – niemieckie rozgryzanie jadżembiny”. Dla tych, którzy jeszcze nie czytali powieści, wyjaśniam: „jadżembina” - tak wymawiała babcia Rika słowo „jarzębina”, do końca życia mówiła z obcym akcentem, z czego wyśmiewały się jej wnuki.

P1260393

P1260384

Na następne spotkanie Klubu zapraszam tuż przed Świętami Bożego Narodzenia 21 grudnia na godzinę 10.00. Będziemy rozmawiać o powieści pt. „Szopka” Zośki Papużanki.


spotkanie: październik 2017
Prywatna opowieść na tle wielkiej i tragicznej historii.

 

Na październikowe spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki "Niedosyt" została wybrana książka o wstrząsajacej tematyce pt. "Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia" Krzesimira Dębskiego. Autor, znany kompozytor, opowiedział prywatną historię swojej rodziny – ofiar rzezi na Wołyniu w 1943 roku.

11 lipca 1943 roku – krwawa niedziela na Wołyniu, ukraińscy nacjonaliści zabijają Polaków, zaczyna się rzeź na niespotykaną skalę. Masakra wołyńska została przygotowana i metodycznie przeprowadzona (część sąsiadów ukraińskich o tym wiedziała wcześniej, a mimo to nie ostrzegli swoich polskich sąsiadów), ale istniała też pokaźna grupa Ukraińców, którzy nie dali się zaczadzić ukraińskiemu szaleństwu i pomagali Polakom ukrywając ich. Był to wyraz bohaterstwa, gdyż za taką pomoc groziła śmierć.

To książka o indywidualnych przeżyciach,dramat i trauma osobista rodziny autora. Dziadkowie zostali zabici, a rodzice przeżyli masakrę: ojcu amputowano nogę, przez całe życie zmagał się z traumą i z różnymi chorobami. To historia pamięci i jej obrony, jednocześnie wyraz buntu przed relatywizacją historii.

Ukraińcy długo nie mieli silnej tożsamości narodowej, nie poddawali się nacjonalizmowi. Dopiero w latach 30–tych XX wieku zaczęli przyjeżdżać aktywiści z Galicji i pobudzać ruch nacjonalistyczny. Wcześniej nie odczuwało się różnic narodowościowych, ludzie byli ze sobą zżyci i przyjaźnie wobec siebie nastawieni. Jednak bieda, głód, zapóźnienia cywilizacyjne, analfabetyzm sprawiły, że ludzie stali się podatni na propagandę nacjonalistyczną i komunistyczną, nagle zaczęli wrogo patrzec na Polaków, nie chcieli "polskich panów." Nasilały się akty terroru. Kulminacją tych nastrojów była rzeź Polaków, niewyobrażalne okrucieństwo! Autor w sposób wyważony przedstawia relacje nielicznych świadków - sąsiadów i swoich rodziców, którzy to przeżyli.

Autor pisze:

"W mojej rodzinie Wołyń żyje do dziś, zmaga sie z nim drugie pokolenie. A u nich nic się nie dzieje. Żadnego rachunku sumienia, żadnej intelektualnej reflesji, A dawni upowcy na tym korzystają, pozostają bezkarni"

Wstrząsająca, ważna książka, z której tematyką warto się zmierzyć. Napisana pięknym, literackim językiem, wydana w wydawnictwie "Czerwone i Czarne" w 2016 roku.

Na następne spotkanie Klubu zapraszamy 23 listopada 2017 r. na godzinę 10.00, będziemy rozmawiać o powieści pt."Biała Rika" Małgorzaty Parys.


spotkanie: wrzesień 2017
REPORTAŻ, ESEJ, POEZJA

Pierwsze powakacyjne spotkanie Klubu przebiegało jeszcze trochę w klimatach wakacyjnych. Świetnie wpisała się w to wybrana książka pt. „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” Andrzeja Stasiuka, która jest w pewnym sensie podsumowaniem wakacji. Wprowadzeniem w wakacje była książka pt. „Podróże małe i duże czyli jak zostaliśmy światowcami” Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny, którą omawiałyśmy na czerwcowym spotkaniu.
„Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” Andrzeja Stasiuka, to zbiór felietonów, które pierwotnie publikowane były na łamach „L'Expresso”, „Tygodnika Powszechnego” i internetowego „Dwutygodnika”. Krótkie, wręcz lapidarne, liczące dwie, maksymalnie cztery strony teksty – stanowią to co najlepsze i najbardziej charakterystyczne w prozie autora: fascynację prowincją, peryferiami, podróże dalekie i bliskie, melancholię, smutek, nostalgię, refleksję oraz liryczne i plastyczne opisy przyrody. Można czytać na wyrywki. Wiele wątków autobiograficznych popartach jest obserwacjami, przemyśleniami.
Pisanie według Andrzeja Stasiuka to możliwość zachowania obrazów, zapachów, dźwięków i uczuć, „próba powtórzenia minionego”, poszukiwania samego siebie, sensu życia - opowiadanie o tym. Proza artystyczna, pisana lekko, ale z zadumą.
Do przemyślenia i polecenia!


Następne spotkanie Klubu odbędzie się 19 października br. o godzinie 10.00. Będziemy dyskutować o książce pt. „Nic nie jest w porządku. Wołyń. Moja rodzinna historia” Krzesimira Dębskiego.


spotkanie: czerwiec 2017
NAJZABAWNIEJSZE PODRÓŻE

22 czerwca 2017 r. ostatni raz przed wakacjami spotkał się Dyskusyjny Klub Książki „Niedosyt”. Na spotkanie została wybrana książka podróżnicza pt. „Podróże małe i duże, czyli jak zostaliśmy światowcami” Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny.
Książka wydana w ciekawej formie – dwugłosu, podzielona na przezabawne opowieści znanych dziennikarzy Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny, opowieści wzajemnie się uzupełniające, a czasami odrębne.
Książka wydana kolorowym drukiem, każdy kolor przypisany opowieściom jednego autora – różowy druk to opowieści Wojciech Manna, granatowy kolor przypisany Krzysztofowi Maternie.
Niestety, różowy druk jest mało czytelny. Autorzy ukazują absurdy PRL – ukazane w czasie podróży słynnym statkiem „Stefan Batory”, kiedy to nasi rodacy w większości jeździli handlować i kupować za zagranicę różne dziwne towary np. plastikowe dywany w Holandii, czy kożuszki w Turcji. Autorzy wspominają jak sprzedali trzy paczki papierosów za zawrotną sumę pieniędzy. I byli jednymi pasażerami, którzy interesowali się zabytkami, walorami turystycznymi odwiedzanych krajów. To zbiór pasjonujących opowieści o wyprawach pełnych humoru i przygód do Stanów Zjednoczonych, do Grecji, Włoch, Turcji, RPA, do Lwowa.
Wspaniała, relaksująca lektura na wakacje i o wakacjach ze specyficznym, czasami ciętym humorem sprawdzonego duetu dziennikarzy.


Ważny jest też w tej książce podtytuł „jak staliśmy się światowcami”, w trakcie dyskusji nasze grono doszło do wniosku, jak zmieniała się mentalność i zwyczaje Polaków podróżujących na przestrzeni czterdziestu lat (ten okres obejmują historie podróży zawarte w książce). Dawniej Polacy zakompleksieni, biedni, nawet osoby obyte i znane jak autorzy czuli się nieswojo i gorsi za granicą. Książka dowodzi jak ewoluowały postawy i mentalność Polaków. Mimo humorystycznej treści głębokie wnioski, które uzmysłowiły nam o postawach, zachowaniach Polaków w czasach słusznie minionych i obecnie. Polacy jak inne narodowości zwiedzają cały świat, mają też różne śmieszne i dramatyczne przygody. Przykładem opowieści naszych klubowiczek, które przeżyły niejedną przygodę.
Dodatkowym uzupełnieniem omawianej lektury była pasjonująca relacja z niedawnej podróży do Iranu jednej z klubowiczek. Słuchając jej wspaniałych opowiadań dodatkowo poznałyśmy kraj znany nam wyłącznie z książek. Niespotykane wrażenia!
Klub spotka się dopiero po wakacjach, 14 września o godzinie 10.00., będziemy dzielić się wrażeniami po przeczytanej książce pt. „Nie ma ekspresów przy żółtych drogach” Andrzeja Stasiuka.
Udanych, pełnych podróży wakacji!


spotkanie: maj 2017
KATARZYNA WIELKA. GRA O WŁADZĘ

18 maja spotkanie Klubu poświęcone zostało powieści historycznej pt. „Katarzyna Wielka. Gra o władzę” Ewy Stachniak. Autorka jest kanadyjską pisarką polskiego pochodzenia, absolwentką filologii angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu McGill w Montrealu. Od 1986 roku mieszka w Kanadzie. Karierę pisarską zaczęła od opowiadań publikowanych w kanadyjski\kich magazynach. Jest autorką powieści „Koneczne kłamstw”, „Ogród Afrodyty”. Wybrana przez nas książka to zbeletryzowana biografia carycy Katarzyny Wielkiej opowiedzianej z punktu widzenia dwórki Warwary, która jest zausznicą i szpiegiem na dworze carycy Elżbiety... Walki o władzę widzianej przez pryzmat podsłuchanych rozmów. Wielka historia widziana przez dziurkę od klucza Pełna intryg i namiętności opowieść Warwary – sprytnej, bezwzględnej, która szybko pnie po szczeblach dworskiej kariery. Powieść ukazuje polityczną grę, gdzie każda słabość może być wykorzystana przez przeciwników. Dwór carycy Elżbiety, poprzedniczki Katarzyny Wielkiej jest pełen szaleństw, intryg, przepychu, który ma swoje zasady, do których trzeba się dostosować. Postać Katarzyny Wielkiej ukazana w powieści można odebrać dwojako, jako ofiarę intryg jej własnej matki, później carskiego dworu, gdy przybywa tam jako piętnastoletnia niemiecka księżniczka, jeszcze dziecko, aby poślubić niedojrzałego Piotra, następcę tronu lub jako bezwzględną graczkę, która dostosowuje się do reguł jakie panują na dworze. Wiadomo jest to tylko powieść, którą część naszego grona oceniła dosyć krytycznie, ale skłoniła do sięgnięcia do innych źródeł historycznych, aby rozszerzyć wiadomości na temat historii Rosji XVIII wieku, a przede wszystkim na temat postaci Katarzyny, która później stała się jedną z najwybitniejszych władczyń Europy i twórczynią potępi Rosji i przeszła nie tylko do historii jako wybitna władczyni, ale również ze względu na bujne życie osobiste.


Na następne spotkanie zapraszam 22 czerwca na godzinę 10.00. Tym razem została wybrana lektura „wakacyjna” pt. „Podróże małe i duże czyli jak staliśmy się światowcami” Wojciecha Manna i Krzysztofa Materny.


spotkanie: kwiecień 2017
KSIĄŻKI WARTE POLECENIA

W dniu 27.04.2017 r. spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki „Niedosyt” wyglądało trochę inaczej niż do tej pory. Tym razem na spotkanie klubowiczki przyniosły własne książki, które ich zdaniem są warte polecenia.
Spotkanie Klubu odbyło się kilka dni po Światowym Dniu Książki i krótko po ogłoszeniu przez Bibliotekę Narodową raportu na temat Stanu czytelnictwa w Polsce za rok 2016

 


W trakcie spotkania nie mogłyśmy nie nawiązać do dosyć smutnych statystyk na temat czytelnictwa w Polsce: w 2016 roku: 63% Polaków nie przeczytało ani jednej książki!
Niewielkim pocieszeniem jest to, że od 2015 roku czytanie książek nie spadło i utrzymuje się na poziomie 37 %.
Obcowanie z literaturą wzbogaca człowieka i to dosłownie pod każdym względem.
Książki dostarczają nam wiedzy, rozrywki, a także uwrażliwiają nas na wiele aspektów życia
i pozwalają spędzić czas, zapominając o wszystkim, co nas otacza.
Hołdując wybranemu cytatowi z powieści Wiesława Myśliwskiego pt. „Traktat o łuskaniu fasoli”, które towarzyszy naszym spotkaniom, że „Książka to także świat, i to świat, który człowiek sobie wybiera, a nie na który przychodzi” każda klubowiczka zaprezentowała przyniesioną przez siebie książkę.
Prezentowane książki – różne w gatunku, to powieści, listy, album malarski z obrazami meksykańskiej malarki Fridy Kahlo - świetne uzupełnienie powieści „Diego i „Frida” , powieść kryminalna poczytnego pisarza Remigiusza Mroza, listy francuskiej intelektualistki pisarki Simone de Beauvoir do mało znanego psiarza amerykańskiego Nelsona Algerna, dzienniki rosyjskiej pisarki - symbolistki Zinaidy Gipppius, ciekawa historia Żydów krakowskich, przejmująca opowieść Grażyny Jagielskiej o życiu z korespondentem wojennym i leczeniu stresu bojowego, powieść psychologiczno - obyczajowa o starości i trudnych relacjach matki i córki, czy powieść inspirowana historiami dawnych pasażerów tzw. „sierocych pociągów”.

Podaję listę książek, dla tych, którzy chcieliby sięgnąć po te pozycje i się z nimi zapoznać:
„Diego i Frida” J. M. Le Clezio
„Kahlo” Gerry Souter
„Miłość z kamienia” Grażyny Jagielskiej
„ Kasacja” Remigiusza Mroza
„Ekspozycja” Eugeniusza Mroza
„ Dzienniki petersburskie. Dzienniki warszawskie” Zinaidy Gippius
„Listy do Nelsona Algrena” Simone de Beauvoir
„Szepty” Ireny Matuszkiewicz
„Tate, jedziemy do Krakowa „Leszka Mazana i Andrzeja Czumy
„Sieroce pociągi” Christiny Baker – Kline

Następne spotkanie Klubu zaplanowane zostało na 18 maja na godzinę 10.00.
Spotkanie poświęcimy książce pt. „Katarzyna Wielka. Gra o władzę” Ewy Stachniak.


spotkanie: marzec 2017
MAKSIMUM SŁÓW, MINIMUM TREŚCI

Niestety do takiego wniosku doszło nasze grono po przeczytaniu powieści pt. „Bokserka” Grażyny Plebanek. To powieść obyczajowa z nurtu literatury feministycznej. Grażyna Plebanek jest autorką powieści „Nielegalne związki”, „Dziewczyny z Portofino”, „Przystupa”, pracowała jako dziennikarka m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Wysokich obcasach”, „Lampie”, „Newsweeku”, obecnie wraz z Sylwią Chutnik publikuje felietony w „Polityce”... Mieszkała w Sztokholmie, obecnie mieszka w Brukseli.
Powieść Grażyny Plebanek nas rozczarowała. „Bokserka“ to opowieść o Emilii – Lu, kobiecie, która jest zagubiona, ale szuka, zadaje pytania i chce się stać kobietą niezależną i wyzwoloną „Bokserka” rozgrywa się w mieście nomadów – tak określa Brukselę jej czarnoskóry kochanek. Lu codziennie przygląda się liście współlokatorów, na której znajdują się nazwiska obce i egzotyczne, Emilia - tytułowa bokserka – przepełniona emocjami i seksualnością za wszelką cenę chce być inna, oryginalna i wyzwolona, ale nie pomagają jej ani bokserskie rękawice, ani poszukiwanie spełnienia seksualnego w nieodpowiednich związkach. Bohaterka „Bokserki” szuka zaspokojenia potrzeb seksualnych i codziennej pustki, wikłając się w kilku romansach, lawirująca między mężczyznami, jednocześnie stara się przezwyciężyć swoje słabości Bohaterka trenuje boks,. dziewczyny na ringu uczą się symbolicznie walczyć razem. Kobieca wolność w wydaniu G. Plebanek nie jest niczym odkrywczym, wręcz przeciwnie wpycha kobiety w stereotypy... Jedyna wartością powieści jest to, że autorka wnikliwie przygląda się kwestii obcości, stara się zdefiniować problem współczesnej emigracji. W „Bokserce” jest to wyjątkowo mocno wyeksponowane.


Książka została wydana przez wydawnictwo W.A.B. w serii „Z miotłą”.


Na następne spotkanie Klubu zapraszam 27 kwietnia 2017 roku na godzinę 10.00. W związku z tym, że do tej pory Biblioteka Śląska nie przysłała zamówionych tytułów na nowy sezon 2017, tytuł książki do omówienia na planowane spotkanie zostanie podany klubowiczom w późniejszym terminie. W przypadku, jeśli książki nie zostaną przysłane na planowane spotkanie, ustalono wstępnie, że każdy klubowicz przyniesie swoją książkę, która jego zdaniem warta jest polecenia.

Zapraszam

Moderator DKK „Niedosyt” Karina Maczuga


 

spotkanie: luty 2017
ŻYCIE CODZIENNE W KARACZI

2 lutego 2017 roku, po raz pierwszy w nowym roku spotkał się Dyskusyjny Klub Książki Niedosyt, aby „pojechać” w literacką podróż do Pakistanu, dzięki wybranej książce pt. „Zwyczajne pakistańskie życie” Joanny Kusy.
Autorka – Polka jest żoną Pakistańczyka, od dziewięciu lat mieszka w Karaczi – największym mieście Pakistanu. W swojej książce opisuje swoje życie w kraju pełnym sprzeczności: świata bogactwa i skrajnej biedy. Poznaje bogatą kulturę zwyczaje często niezrozumiałe dla Europejczyków ciężkostrawną, tłustą kuchnię z ostrymi przyprawami. Pisze o swoim codziennym życiu, co jada, w co się ubiera, o rodzinie, o problemach i radościach, o wchodzeniu w świat Orientu z pokorą, ale wiernej swoim wartościom opartych na chrześcijaństwie, o podobieństwach i różnicach w Biblii i Koranie Autorka obserwuje świat muzułmański, którego staje się częścią, uczestniczy w ich świętach. Z początku wydaje jej się wszystko dziwne, nie do przyjęcia, choćby sposób ubierania się Pakistanek, szczelnie przykrywających cale ciała w nieznośnym, męczącym upale. Staje się częścią stale przebywającej ze sobą dużej rodziny.
Jest to relacja szczęśliwej kobiety, która ma kochającego i tolerancyjnego męża, udane dziecko. I co najważniejsze zaakceptowała świat, w którym przyszło jej żyć i została zaakceptowana. Autorka skupia się na życiu codziennym beż wnikania w meandry polityki, czy historii Pakistanu.
Książka napisana jest prostym stylem,, zawiera ciekawe informacje na temat mieszkańców, zwyczajów, mody, jednym słowem codzienności. W książce nie ma drastycznych, wstrząsających historii, autorka napomyka czasami o niebezpieczeństwach, strzelaninach, zamachach.

Autorka pisze:
„Miałam dużo szczęścia. U początków i w tle wszystkiego, o czym piszę, jest i wiara, i miłość, która naprawdę przenosi góry, skoro przeniosła mnie do Pakistanu. Pokochałam też Karaczi, którego bez Wasima nigdy nie wybrałabym na przeprowadzkę. Karaczi fascynuje, przeraża, męczy. Mówi się czasem, że jest nieludzkie. Dla mnie jest przejmująco prawdziwe. I uzależnia. Już zawsze będę z Karaczi. Gdy opuszczam to miasto, tęsknię okrutnie. Życie w Pakistanie przypomina mi grę w ciuciubabkę. Wydaje mi się, że już prawie go mam, prawie rozumiem i mogę być czegoś pewna, a on mi ucieka. Dlatego nigdy nie jest nudno.”

Książka została wydana przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe w serii „Bieguny”.



Następne spotkanie Klubu zaplanowane zostało na 6 marca na godzinę 10.00, na którym będziemy rozmawiać o książce pt. „Bokserka” Grażyny Plebanek.

Moderator DKK „Niedosyt”
Karina Maczuga


 

spotkanie: grudzień 2016
AUDREY W DOMU. WSPOMNIENIA O MOJEJ MAMIE. PRZEPISY, ZDJĘCIA, PRYWATNE HISTORIE Z ŻYCIA AUDREY HEPBURN.

Na ostatnie spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki „Niedosyt” w 2016 roku wybrałyśmy książkę pt. „Audrey w domu. Wspomnienia o mojej mamie. Przepisy, zdjęcia, prywatne historie z życia Audrey Hepburn” Luca Dottiego.

Autor wspomnień – Luca Dotti to syn gwiazdy kina amerykańskiego Audrey Hepburn. Z wykształcenia grafik i projektant, mieszka w Rzymie i prowadzi fundację imienia Audrey Hepburn, która zajmuje się pomaganiem biednym dzieciom na świecie. Kontynuuje dzieło swojej matki, która była ambasadorem dobrej woli UNICEF.

Któż z nas nie widział „Rzymskich wakacji”, „Śniadania u Tiffaniego”, „My fair lady”, „Wojny i pokoju”, w których bohaterka wspomnień była niekwestionowaną gwiazdą. Autor kreśli subtelny, delikatny portret swojej ukochanej matki., która dla niego nie była sławną aktorką,, ikoną mody ale po prostu gospodynią domową, ogrodniczką i przede wszystkim mamą. Książka jest napisana w formie wspomnień syna, przeplatanych ulubionymi przepisami kulinarnymi aktorki, anegdotami z życia rodzinnego, opisami domów , w których mieszkali w Rzymie i Szwajcarii.. Prywatnie gwiazda była wielką miłośniczką czekolady. Dzięki książce można poznać życie prywatne pełnej uroku i wdzięku Audrey Hepburn , pooglądać piękne i zdjęcia i skorzystać z zamieszczonych w książce przepisów. W trakcie dyskusji nasze grono doszło do wniosku, że dużą zaletą tej książki jest język i wysoka kultura, jakim jest napisana, bez epatowania skandalami. Gwiazda nie była celebrytką i ceniła zacisze domowe.


Spotkanie przebiegło w świątecznej atmosferze, w trakcie spotkania częstowałyśmy się pysznymi pierniczkami, a wybrana lektura posłużyła niektórym z nas do wykorzystania zamieszczonych przepisów w swojej kuchni. Przy okazji koniec roku to czas podsumowań, na dziewięciu spotkaniach Klubu omówionych zostało dziewięć ciekawych książek. Klub uczestniczył w spotkaniu autorskim z Anną Janko, w październiku wspólnie odwiedził Śląskie Targi Książki w Katowicach.


Następne spotkanie Klubu zaplanowane jest na 2 lutego 2017 roku na godzinę 10.00. Na to spotkanie wybrana została książka pt. „Zwyczajne pakistańskie życie” Joanny Kusy.

W imieniu Klubu życzę wszystkim pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz pomyślności w nadchodzącym Nowym Roku.

Moderator DKK „Niedosyt”
Karina Maczuga


 

spotkanie: listopad 2016
HISTORIA O STRACHU I KRZYWDZIE BEZBRONNYCH

Na listopadowe spotkanie DKK „Niedosyt” została wybrana powieść pt. „Góra Tajget” Anny Dziewit-Meller
Tytułowa Góra Tajget, to wg przekazów Plutarcha – góra w starożytnej Sparcie, która była miejscem służącym do selekcji niepełnosprawnych dzieci.
Akcja powieści toczy się wokół śląskiego szpitala psychiatrycznego, gdzie w czasie II wojny światowej dokonywano morderstw na dzieciach.
To książka o strasznych tajemnicach, o których ludzie nie chcą opowiadać. Bohaterowie książki selekcjonują swoje wspomnienia. Jeden z bohaterów – Sebastian, żyjący w XXI wieku drży w sensie dosłownym i przenośnym o maleńką córeczkę, ale to także symboliczny strach Ślązaków, którzy uciekli w jednio niebezpieczeństwo w drugie. Śląsk to symboliczny środek, gdzie zło nabrało wielu wymiarów i tkwi w podświadomości kolejnych pokoleń... Kameralna opowieść o tym, że potrzeba ogromnej odwagi, by po prostu żyć. Dorośli kontra dzieci, piekło na Ziemi stworzone przez nieludzkie systemy i ideologie i winni, którzy nie ponieśli kary (przykład profesor Gertrudy Luben, która przeprowadzała eksperymenty na małych pacjentach).
Wątki współczesne przeplatają się z wojennymi. Fikcyjne postacie mają swoje pierwowzory w rzeczywistości.
Opowieść o najsłabszych ofiarach hitleryzmu – bezbronnych dzieciach, w osobach małego Rysia i Zefki.
Opowieść o winie i karze, katach i ofiarach.
Książka wstrząsająca, która budzi emocje, nie da się jej zapomnieć. To książka również dla tych, którzy interesują się historią Górnego Śląska. Napisana pięknym stylem i językiem, duże partie książki napisane gwarą śląską.
Następne spotkanie Klubu zaplanowano na 15 grudnia br. na godzinę 10.00. Tym razem będziemy rozmawiać o książce pt. „Audrey w domu” Luca Dottiego.


Moderator DKK „Niedosyt”
Karina Maczuga


 

spotkanie: październik 2016
KOBIECA PRZYJAŹŃ PODSZYTA NIENAWIŚCIĄ

Przedpołudnie, 20 października DKK „Niedosyt” spędził na dosyć burzliwej dyskusji nad książką pt. „Rówieśniczki” Katarzyny Tubylewicz.
Współczesna powieść obyczajowa autorki, mieszkającej od kilkunastu lat w Szwecji, tłumaczki, dziennikarki i byłej dyrektorki Instytutu Polskiego w Sztokholmie opowiadająca o losach trzech przyjaciółek, które po latach spotykają się w Sztokholmie.
Powieść o kobiecej przyjaźni podszytej nienawiścią i dojrzewaniu po czterdziestce.
W tle jest konserwatywna Polska i liberalna, ale nie pozbawiona hipokryzji Szwecja
W opisanym świecie odbijają się problemy współczesnego świata takie jak problemy relacji między płciami, rasizm i brak tolerancji., hipokryzja. Pomimo tego, iż większość akcji toczy się w Sztokholmie, jest to także ironiczna opowieść o współczesnej Polsce.
Bohaterki – Joanna jest znudzoną żoną polskiego dyplomaty, - karierowicza Na przekór światu sztywnych konwenansów oraz źle ukrywanej ksenofobii swojego otoczenia Joanna coraz częściej odwiedza imigranckie dzielnice., gdzie spotyka się z młodym imigrantem.
Zofia to przestraszona emigrantka, której marzy, aby zostać Szwedką. Jej obecne życie jest na pozór ułożone,jednak czuje się w Szwecji wyobcowana.
Sabina jest konserwatywną dziennikarką katolickiego pisma, osobą apodyktyczna, przekonaną zawsze o swoich racjach, która nie przyjmuje do wiadomości wyborów syna i zwolnienia z pracy.
Przy okazji należy również wspomnieć, że Katarzyna Tubylewicz, która jest promotorką czytelnictwa w Polsce i Szwecjo i znalazła się w grupie autorów, która opublikowała na łamach „Gazety Wyborczej" apel pod znamiennym tytułem „Alice Munro nie miałaby u nas szans", „w którym, cytuję,” ubolewając nad skandalicznie niskim poziomem czytelnictwa w Polsce (do nieprzeczytania ani jednej książki w roku przyznaje się 60% społeczeństwa), zarzucali literackiemu światkowi snobizm i elitaryzm, każący z nieukrywaną pogardą patrzeć w kierunku tzw. literatury popularnej. Przekonywali, że pomiędzy arcydziełem i chłamem produkowanym tylko dla zysku jest miejsce – w Polsce wciąż pustawe – na porządnie skonstruowaną i dającą do myślenia literaturę środka, przystępną i atrakcyjną dla szerokich rzesz czytelników”.


Autorka jest pomysłodawczynią i współredaktorką akcji propagującej czytelnictwo pt. „Szwecja czyta, Polska czyta”oraz autorką książki o tym samym tytule.
Następne spotkanie Klubu odbędzie się 24 listopada 2016 roku o godzinie 10.00, na którym porozmawiamy o książce pt. „Góra Tajget” Anny Dziewit-Meller.

 
Moderator DKK „Niedosyt”


 

spotkanie: wrzesień 2016
TUWIM. WYLĘKNIONY BLUŹNIERCA




Na pierwszym powakacyjnym spotkaniu Dyskusyjny Klub Książki „Niedosyt” dyskutował nad książką pt. „Tuwim. Wylękniony bluźnierca” Mariusza Urbanka. Mariusz Urbanek – pisarz, dziennikarz, jest autorem kilkunastu książek , m. in. biografii pt. „Wieniawa. Szwoleżer na Pegazie”, „Zły Tyrmand”, „Broniewski. Miłość, wódka, polityka”, „Brzechwa nie dla dzieci”.
W powszechnej świadomości Julian Tuwim (1894-1953) pozostaje przede wszystkim jako twórca wierszy dla dzieci, któż nie czytał „Słonia Trąbalskiego”, „Lokomotywy”, czy wiersza o roztargnionym panu Hilarym pt: „Okulary”.
Książka Mariusza Urbanka ciekawie przedstawia zawiłą biografię i kulisy twórczości poety, autora tekstów kabaretowych i piosenek, tłumacza, bibliofila, lingwisty, kolekcjonera i celebryty.
Przedwojenna endecka prasa nieustannie atakowała poetę kwestionując polskość wierszy, wytykając poecie żydowskie pochodzenie. Dochodziło nawet do absurdalnych ataków na poetę, wzywając rodziców, aby nie dali się uwieść z pozoru uroczym wierszom dla dzieci, tylko zapoznali się z treścią, a przede wszystkim z nazwiskiem autora i obronili dzieci przed „bolszewicką zarazą” Ortodoksyjni Żydzi, uważali; go zdrajcę odcinającego się od swoich korzeni.
Do końca życia nazywał polszczyznę swoją ojczyzną. Pojęcie ojczyzna polszczyzna wykorzystał
w swoich programach prof. Jan Miodek.



Tuwim przez całe życie czuł się napiętnowany – w dzieciństwie cierpiał z powodu znamienia na policzku, problemów z nauką, szczególnie z matematyką, jako dorosły czuł się duchowo niezrozumiany, odrzucany i pogardzany, całe życie zmagał się z agorafobią.
Był barwną osobowością 20 lecia międzywojennego, porównywany do Adama Mickiewicza,
w tym okresie napisał najwybitniejsze utwory. Wraz z Antonim Słonimskim, Janem Lechoniem, Jarosławem Iwaszkiewiczem i Kazimierzem Wierzyńskim tworzył słynną grupę poetycką „Skamander.” II wojnę spędził na emigracji w USA i Brazylii, po wojnie, wykazał się bezgranicznym oddaniem nowemu ustrojowi i jego przywódcom, zaraził się komunizmem.
Nazywano go księciem poetów, jego poemat pt. „Kwiaty polskie” (napisany na emigracji) porównywany jest do „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza, Napisał wiele wierszy i piosenek m. in „Miłość ci wszystko wybaczy”, „To ostatnia niedziela” śpiewane przez Hankę Ordonównę, „Grand Valse Brillante” śpiewany przez Ewę Demarczyk, „Wspomnienie” z muzyką Czesława Niemena.
Całe życie nie zgadzał się na zło, niesprawiedliwość, stawał w obronie słabszych i biednych.



Po wojnie założył fundację wspierającą biedne dzieci i szkoły.
Całe życie bluźnił bogom, światu, ludziom. W „Grand Valse Brillant: napisał o sobie „wylękniony bluźnierca” (stąd tytuł książki).
W „Balu w operze” krytykował sanacyjny rząd za roztrwonienie daru wolności, okazało się,że .utwór jest wciąż aktualny w opisywaniu rzeczywistości Polski. Zaskakujące jest to, że nawet muzycy punkowi odkryli teksty Tuwima dla siebie. Jego twórczość okazała się ponadczasowa, a problemy w niej zawarte wciąż aktualne.
Był bratem Ireny Tuwim - tłumaczki, „Kubusia Puchatka” A. A. Milne'a.


Na następne spotkanie Klubu zapraszam 20 października 2016 r. na godzinę 10.00.
Będziemy rozmawiać o książce pt. „Rówieśniczki” Katarzyny Tubylewicz.


Moderator DKK „Niedosyt”
Karina Maczuga


 

spotkanie: czerwiec 2016
WSPOMNIENIA O MAGDALENIE SAMOZWANIEC



W upalne czerwcowe przedpołudnie, ostatni raz przed wakacjami spotkał się Dyskusyjny Klub Książki „Niedosyt”, aby podyskutować o książce Rafała Podrazy pt. „Córka Kossaka. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec”.
To druga w dorobku tego autora (prywatnie spokrewnionego z Magdaleną Samozwaniec) książka o tej pisarce Na książkę składają się wspomnienia (nie zawsze pochlebne) członków najbliższej rodziny, znajomych, przyjaciół, listy, zdjęcia i anegdoty.
Autorka żyła w latach 1894-1972, była córką słynnego malarza Wojciecha Kossaka, wnuczką Juliusza Kossaka i siostrą sławnej poetki Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej, walczyła piórem z hipokryzją, zakłamaniem i kołtuństwem, tropiła nonsensy. Kiedy kończyła pisać książkę o swej sławnej siostrze pt. „Zalotnica niebieska”, powiedziała że chciałaby, aby ktoś też o niej napisał taką książkę, wybrała już tytuł „Magdalena, córka Kossaka”. Czterdzieści lat po jej śmierci, została wydana książka jej poświęcona właśnie o tym tytule autorstwa Rafała Podrazy.
Wśród wspominających pisarkę pojawia się cała galeria znanych postaci ze świata literatury i sztuki: m.in. Jarosław Iwaszkiewicz, Kira Gałczyńska, Seweryna Szmaglewska, Irena Krzywicka, Eryk Lipiński, Stefania Grodzieńska. Pisarka miała niesamowite poczucie humoru, w swojej powieści pt. „Na ustach grzechu” sparodiowała powieść pt. „Trędowata” Heleny Mniszkówny. Dużo zamieszania w tzw. wyższych sferach wywołały jej książki „Błękitna krew” i „Maria i Magdalena”.
Z ciekawostek, w życiorysie pisarki jest też ślad bytomski, w Urzędzie Stanu Cywilnego w Bytomiu brała ślub z dwadzieścia lat młodszym Zygmuntem Niewidowskim, z którym przeżyła trzydzieści lat. W Bytomiu bywała bardzo często, odwiedzając swoją szwagierkę Irenę Skonieczną, której wspomnienia są również w tej książce zamieszczone.
Można o Magdalenie Samozwaniec powiedzieć, że była na owe czasy celebrytką, bardzo dbała o siebie, ukrywała swój rok urodzenia, lubiła bywać w wielkim świecie, uwielbiała podróże, zwiedziła kawał świata, ale przede wszystkim była zdolną pisarką – satyryczką. Na jej spotkania autorskie przychodziły tłumy czytelników.
Milo nam się rozmawiało na temat Magdaleny Samozwaniec, ale również jej rodziny- słynnych Kossaków i siostry - poetki Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej.
Na następne spotkanie Klubu zapraszam dopiero po wakacjach, 22 września na godzinę 10.00. Będziemy rozmawiać o książce Mariusza Urbanka pt. „Tuwim. Wylękniony bluźnierca”.